Świat bez siłowni

Trening jest doskonałym narzędziem do transformacji swojego ciała, ale koronawirus zmusza nas wszystkich do przekształcenia naszej wizji treningu w siłowni. Musimy chłodnym okiem ocenić czy warto ryzykować zdrowiem i czy kluby fitness są bezpieczne czy może tworzą fałszywe poczucie bezpieczeństwa aby zarobić na swoich klientach?



W maju siłownie na Florydzie i w Teksasie zostały ponownie otwarte z ograniczoną liczba klientów. Ale w lipcu, przypadki koronawirusa rosną w obu stanach, tak jak na południu i zachodzie. W obliczu tej potencjalnej katastrofy niektóre stany wstrzymują swoje plany ponownego otwarcia lub zamykają siłownie ponownie. Na Florydzie i Teksasie siłownie pozostają otwarte . W Arizonie, gdzie dochodzi do gwałtownego wzrostu liczby zachorowań na koronawirusa, niektórzy właściciele centrów fitness próbowali nawet sprzeciwić się nakazowi gubernatora, by je zamknąć .


Dopóki nie opanujemy tego wirusa ponowne otwarcie nigdy nie będzie całkowicie bezpieczne. Wydaje się to szczególnie realne w przypadku siłowni, które gromadzą ludzi w zamkniętych przestrzeniach i generują duży ruch wydychanego powietrza. Obawy podkreślają ostatnie badania w Korei Południowej, które łączyły przypadki koronawirusa z zajęciami z ćwiczeń tanecznych.


W oparciu o ostatnie badania, aerozolowe kropelki mogą pozostać w powietrzu przez maksymalnie trzy godziny, co sprawia, że ​​możliwość rozprzestrzeniania się w zatłoczonych i zamkniętych przestrzeniach, takich jak kluby fitness, jest problematyczna - dr Robert Glatter, lekarz medycyny ratunkowej w Lenox Hill Hospital w Nowym Jorku.

Według niedawnych badań belgijskich i holenderskich , możemy nawet potrzebować dystansu do 5 metrów podczas biegania, jazdy na rowerze i chodzenia.


Trenerka fitness Kimberly Garrison chłodno ocenia sytuację mówiąc, że

siłownie po prostu nie mogą teraz zagwarantować bezpieczeństwa swoim członkom, co oznacza, że ​​nie powinni się ponownie otwierać.


To bolesna prawda, ponieważ od ponad 30 lat jestem entuzjastką fitness i od ponad ćwierć wieku pracuję jako profesjonalista w tej dziedzinie. Społeczny motyl, którym jestem, w połączeniu z moją pasją do fitnessu, naturalnie sprawiły, że siłownia stanowi dla mnie idealne środowisko pracy. Każdy dzień przypominał sitcom „Na zdrowie” wszyscy znali moje imię i ja znałam ich - powiedziała Kimberly Garrison, trenerka fitness.

Kimberly mówi również o tym, że całe życie doświadczeń i obserwacji prowadzi ją do przekonania, że ​​murowane sale gimnastyczne stanowią potencjalne zagrożenie dla zdrowia, a także stratę czasu i pieniędzy dla większości ludzi.

Jak na ironię, z punktu widzenia zdrowia Twoja siłownia może być najgorszym miejscem do ćwiczeń. Przede wszystkim gorące i spocone środowiska, takie jak sale gimnastyczne, są idealną pożywką dla bakterii i grzybów . Jeszcze przed koronawirusem większość entuzjastów ćwiczeń prawdopodobnie nie była świadoma szokującej liczby zagrożeń związanych z używaniem wspólnego sprzętu do ćwiczeń. Według badania przeprowadzonego przez Fit Rated , firmę zajmującą się przeglądem sprzętu do ćwiczeń, ciężary na siłowni mają o 362 razy więcej bakterii niż sedes.


Ogólnie rzecz biorąc, sale gimnastyczne są idealne do rozprzestrzeniania się chorób, takich jak, swędzenie, grzybica, brodawki, przeziębienie, grypa, zapalenie wątroby, biegunka, a nawet gronkowca.


Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom zakażenie gronkowcem MRSA łatwo rozprzestrzenia się w obiektach sportowych , szatniach, siłowniach i klubach zdrowia ze względu na wspólny sprzęt i kontakt skóry ze skórą.


Zacznijmy od mat do jogi. Maty do jogi są na ogół wykonane z porowatych materiałów, które pochłaniają pot, między innymi. Maty do jogi mogą zawierać te same okropne zarazki i wirusy. I nie, siłownia zwykle nie wysyła nikogo, aby dokładnie ją wyczyścił między zajęciami.


Powszechnie wiadomo, że ryzyko zarażenia koronawirusem na siłowni jest potencjalnie wysokie. Ale istnieje wiele innych powodów, dla których Amerykanie mogą chcieć zacząć myśleć o świecie bez siłowni.


Po pierwsze, twoja siłownia może cię oszukiwać. Kluby sportowe w Nowym Jorku musiały zostać pozwane i publicznie zawstydzone, zanim zgodziły się zwrócić członkom pieniądze, które wzięli podczas zamknięcia przez koronawirusa.

Ale nawet w najlepszych czasach opuszczenie członkostwa w siłowni jest często trudne.


To dlatego, że siłownie zajmują się sprzedażą członkostwa, a nie zajęć fitness i filozofii zdrowia. Dbają tylko o twój miesięczny elektroniczny transfer środków. Nie obchodzi ich, czy kiedykolwiek przyjdziesz na siłownię. W rzeczywistości liczą na to, że nie przyjdziesz. Gdyby każdy, kto ma członkostwo, poszedł na siłownię, nikt nie byłby w stanie ćwiczyć.


Siłownie zazwyczaj nie są bezpieczną przestrzenią dla wielu osób, zwłaszcza dla ludzi zmagających się z otyłością. Niestety, podobnie jak w większości krajów, zawstydzanie jest częścią kultury fitness. Podczas 30-letniego doświadczenia jako instruktorka fitness, Kimberly Garrison, osobiście była świadkiem stygmatyzacji, niechcianych komentarzy i ocen otyłych ludzi na siłowni.


Czy to oznacza koniec ery klubów fitness?



Kasia Skowrończyk
źródło: NBC News