Adidas oskarżony o rasizm


To pierwsza dymisja na tak wysokim stanowisku spowodowana rasistowskimi komentarzami po zamieszkach związanych ze śmiercią George'a Floyda. Pracę po 23 latach straciła dyrektor działu HR w Adidasie.



Karen Parkin opuszcza stanowisko 30 czerwca. Bezpośrednią przyczyna rozwiązania umowy jest akcja grupy pracowników koncernu, którzy wezwali do przeprowadzenia dochodzenia mającego ustalić stosunek Parkin do problemu rasizmu w spółce. Pracownicy przytaczają wypowiedź szefowej HP z zeszłego roku, kiedy to stwierdziła na spotkaniu z pracownikami Reeboka - spółki-córki, że rasizm to tylko „szum", o którym dyskutuje się jedynie w Ameryce. Przez rok żadna z firm nie zareagowała na wypowiedź Parkin ani nie wyjaśniła sytuacji.


Rasizm tylko w USA?

Dyrektor podczas spotkania w centrali Adidasa miała powiedzieć, że „rasizm to problem, o którym mówi się wyłącznie w Stanach Zjednoczonych”. Te słowa Brytyjki miały paść ponad rok temu, ale grupa ponad 80 pracowników firmy, zdecydowała się poprosić władze o przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie.

Komentując swoją decyzję, Karen Parkin powiedziała, że zawsze była przeciwniczką rasizmu, ale „odchodzi, aby utorować drogę dla zmian, które muszą zajść w firmie”.


Odejście Parkin jest pierwszą zmianą na tak wysokim stanowisku w biznesie od czasu śmierci George'a Floyda, która ponownie zapoczątkowała ożywioną dyskusję na temat problemu rasizmu i wykluczenia społecznego. Rezygnacja została przyjęta z efektem natychmiastowym. Parkin była jedyną kobietą w zarządzie Adidasa.


Adidas chętnie współpracuje z czarnoskórymi gwiazdami, by reklamować swoje buty, ale czarnoskórych pracowników ignoruje, a czasem wręcz dyskryminuje. Niektórzy ujawnili, że w trakcie dyskusji np. o współpracy z czarnoskórymi sportowcami, na spotkaniach pojawiało się dużo stereotypów na temat osób o tym kolorze skóry. Dwóch pracowników, z którymi rozmawiał magazyn, przyznało też, że byli określani obraźliwymi słowami ze względu na kolor skóry. W głównej amerykańskiej siedzibie Adidasa tylko 4,5 proc. pracowników to osoby czarnoskóre.


Lek na rasizm?

W firmie powstał oficjalny ruch, obecnie zrzeszający 13 członków, ale reprezentujący ponad 100 pracowników z siedzib w USA i Niemczech. Ruch ten wysłał do kierownictwa spółki w Stanach 32-stronicowy dokument z opisem problemów oraz prośbami dotyczącymi m.in. uznania i reakcji na problemy rasowej niesprawiedliwości. Dodajmy, że chodzi nie tylko o pracowników marki Adidas, ale również Reeboka, który należy do tej samej grupy.


Po otrzymaniu dokumentu, firma ogłosiła plan składający się z trzech kroków, mający zaadresować problem rasizmu. Adidas zobowiązał się m.in. do zainwestowania 20 mln dolarów w społeczności osób czarnoskórych w USA oraz w stypendia dla czarnoskórych pracowników, a także do wypełniania 30 proc. nowych miejsc pracy osobami czarnoskórymi lub latynosami. Liderka wspomnianego ruchu, który zapoczątkował dyskusję, Julia Bond, oceniła jednak, że plan przedstawiony przez firmę "tylko leczy objawy, a nie samą chorobę".



Renata M. Roman
źródło: wprost
rzeczpospolita
business insider