Biegamy po zmroku – bezpiecznie!

Zaktualizowano: 24 mar 2020

W jakich strojach najczęściej biegamy? W takich, w których dominuje kolorystyka czarno-czarna. Dlaczego? Bo czarny wyszczupla. Prawda, ale kiedy wcześniej zapada zmrok warto lepiej zadbać o to, żeby być widocznym na drodze. Nie wystarczy mieć odblaskowe logo na getrach lub butach. To za mało, aby kierowca mógł nas zauważyć z odległości 150 m i w porę zareagować.


Statystyki są zatrważające! Aż 1/3 wypadków śmiertelnych w kolizjach drogowych odbywa się z udziałem pieszych! Przechodzących przez pasy, poruszających się poboczem czy poza terenem zabudowanym. Dlatego upewnij się czy robisz wszystko, aby zadbać o swoje bezpieczeństwo podczas wieczornego treningu.


1. PODSTAWA biegaj zawsze lewą stroną drogi, niech Ci to „wejdzie” w nawyk!


2. WIDOCZNOŚĆ – najważniejszym przedmiotem oprócz butów, jaki powinien Ci towarzyszyć podczas wieczornych eskapad jest latarka i elementy odblaskowe. Na rynku dostępny jest szeroki wachlarz „czołówek”, które uwolnią twoje ręce i rozświetlą drogę. Poruszające się światło dodatkowo zwiększy twoją widoczność na drodze, ponieważ paski odblaskowe umieszczane na odzieży nie zawsze są dobrze widoczne. Jeśli nie lubisz „czołówki” rozwiązaniem są opaski czy kamizelki z migającymi diodami. Producenci odzieży sportowej oferują specjalne kurtki odbijające światło samochodowe na całej lub przeważającej większości jej powierzchni, co zapewnia idealną widoczność! Wystarczy spojrzeć na zdjęcie, aby poznać zasadę działania takiej odzieży. Kiedy biegam wieczorem lub w nocy zaopatrzona w taki strój, zawsze wzbudzam zainteresowanie, bo wyglądam jak nienaturalnej wielkości „świetlik”. Ale o to w tym wszystkim chodzi, a raczej biega. Jeśli jednak biegasz po zmroku incydentalnie załatwi sprawę samochodowa kamizelka odblaskowa. 31 sierpnia 2014 roku wszedł w życie obowiązek noszenia odblasków po zmroku poza terenem zabudowanym przez pieszych. A jak wiemy biegająca osoba, to również pieszy, więc warto zadbać o taki szczegół w swojej garderobie. Tym bardziej, że nie zastosowanie się do znowelizowanej ustawy prawa o ruchu drogowym, może mieć przykre następstwa – mandat od 20 do 500 złotych!


3. REKONESANS – zanim wybierzesz się na nocne wycieczki biegowe, obejrzyj trasę w ciągu dnia. Sprawdź czy nie ma niebezpiecznych dziur i uskoków w drodze, gałęzi i innych niespodziewanych przeszkód. Jeśli biegasz wieczorem staraj się nie korzystać z drogi bez pobocza, biegaj po chodniku – wiem niekorzystnie wpływa na stawy, ale tutaj krawężnik zmniejsza szanse „zahaczenia” Cię przez nadjeżdżający samochód.


4. TELEFON – miej go zawsze przy sobie, przyda się w nagłych wypadkach, a bez problemu zapakujesz go do kieszeni, opaski na ramię lub do pasa na biodrach.


5. IDENTYFIKATOR – nikt nie planuje wypadku podczas wyjścia na trening, ale lepiej być przygotowanym na takie zdarzenie. Wystarczy zafoliowana karteczka schowana w kieszeni lub bransoletka ID z wygrawerowanymi informacjami. Jakie dane? Imię, nazwisko, telefon do członka rodziny, grupa krwi, informacje o istotnych problemach zdrowotnych.


6. CZAPKA Z DASZKIEM – dziwi Cię ta informacja? A nie powinna. Daszek ochroni wzrok przed światłami nadjeżdżających samochodów, które potrafią oślepić „długimi”, a Ty zawsze zachowasz kontrolę nad sytuacją na drodze.


7. SŁUCHAWKI – w dzień odwracają uwagę od monotonnego treningu, ale również od tego co dzieje się wokół Ciebie. Twoja koncentracja spada. W nocy taka nieuwaga może kosztować Cię naprawdę sporo, więc zostaw je po prostu w domu, a muzyką niech będzie miarowy krok.


Pomimo tego, że na drodze mamy pierwszeństwo przed pojazdami, to w przypadku kolizji nie chroni nas ani poduszka, ani pasy, ani karoseria. Wszystko bezpośrednio dotyka naszego ciała, dlatego ważne jest, abyśmy byli widoczni na drodze. Dla naszego bezpieczeństwa, lepiej wyglądać jak wesoła choinka bożonarodzeniowa, niż jak smętna zabandażowana mumia.