#fitmama zdrowie czy obsesja?!

Wśród celebrytek panuje moda na pokazywanie brzuchów po porodzie. Niektóre z nich wyglądają tak, jakby w ogóle nie były w ciąży. Czy instagramowa moda jest bezpieczna dla świeżo upieczonych mam?



Żony popularnych sportowców zwykły chwalić się brzuchami krótko po porodzie. Jak widać w załączonym materiale wideo, u wielu z nich nie widać śladu po ciąży. Trzeba jednak przyznać, że promowanie płaskich brzuchów tuż po porodzie jest kontrowersyjne. Od lat toczy się dyskusja, czy jest to bardziej motywujące, czy raczej wpędza w kompleksy? Idealne ciało zaraz po porodzie nie jest przecież normą. Każda z kobiet ma inną figurę, inne predyspozycje genetyczne oraz inaczej przechodzi poród, a porównywanie się np. z trenerkami fitness nigdy nie jest obiektywne. Jedną z celebrytek, która krytykuje modę na szybki powrót do formy sprzed ciąży, jest Małgorzata Rozenek-Majdan. Jak prezenterka argumentuje swój punkt widzenia?


Krytyka mody na płaskie brzuchy tuż po porodzie

Małgorzata Rozenek-Majdan wyznała, że nie popiera takiego zachowania, ponieważ zawstydza to inne kobiety i wywołuje w nich poczucie winy. „Perfekcyjna pani domu” pochwaliła również Meghan Marke, która stosunkowo niedawno urodziła swoje pierwsze dziecko i nie spieszyła się z szybką utratą ciążowych kilogramów. Jak powiedziała prezenterka:


„Meghan Markle pokazała prawdziwą siłę i pewność siebie. Wyszła i pokazała: jestem kobietą, która przed chwilą urodziła synka. I tak wygląda kobieta, która urodziła syna i nie ma się czego wstydzić. To jest normalne” – zauważyła, i dodała:

„Mówienie, że to dlatego, że się ćwiczyło w ciąży, że się o siebie dbało albo że jestem bardziej zdyscyplinowana i dlatego tak wyglądam, to absolutna bzdura”. Rozenek-Majdan przyznała, że zawsze była aktywna fizycznie. Ćwiczyła intensywnie również przed ciążą, a mimo topo narodzinach każdego dziecka przytyła 30 kilogramów. 


Oczami mamy ginekolog

Okres połogu to czas od momentu narodzeń dziecka do momentu powrotu narządu rodnego oraz kilku innych układów w naszym ciele do swojej „formy” sprzed ciąży. Nie wiem kto, ale ktoś kiedyś wymyślił – że trwa to sześć tygodni.


Jest to bardzo arbitralny okres, bo to nie jest tak, że jednego dnia jesteśmy „w połogu”, a nagle budzimy się sześć tygodni i jeden dzień po porodzie i jesteśmy „po połogu”.


Każda kobieta jest inna i u każdej powrót do formy będzie trwał inaczej.

Jedne z nas będą niczym Heidi Klum – trzy tygodnie po porodzie chodziły na wybiegu Victoria's Secret, a większość z nas będzie walczyć dobre kilka miesięcy, (żeby nie mówić lat), aby jej ciało wróciło do swojej przedciążowej formy.


Na koniec kilka wskazówek czego nie wolno, a co warto robić podczas połogu:

Do końca połogu (czyli 6 tygodni) - nie powinnyśmy współżyć - nie powinnyśmy podnosić ciężkich przedmiotów ( powiedzmy - powyżej 5kg) - nie powinnyśmy kąpać się w wannie ani chodzić na basen - nie powinnyśmy wykonywać ćwiczeń mięśni brzucha

A co powinnyśmy? - już od pierwszych dni ćwiczyć mięśnie dna miednicy (mięśnie Kegla) - unikać zaparć (pić dużo wody, jeść pokarm bogaty w błonnik) - w miarę możliwości ruszać się – spacerować. Nie leżeć.

Mama fizjoterapeuta

To, że połóg się skończył, nie oznacza wcale, że Twoje ciało jest gotowe do powrotu do aktywności sprzed ciąży. To, niestety, nie działa w ten sposób, że w dzień po zakończeniu połogu, wszystkie zamiany, które zachodziły w Twoim ciele przez 9 miesięcy, się cofnęły, a Ty możesz robić co tylko dusza zapragnie. Nie. Twoje ciało nadal potrzebuje czasu.


Jeśli połóg już się zakończył i powoli chcesz wracać do regularnych treningów nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Zacznij powoli zwiększać intensywność, liczbę powtórzeń. I zawsze, ale to zawsze przestrzegaj prawidłowej techniki:

  • angażuj mięśnie dna miednicy

  • nie rób brzuszków. Skup się na wzmacnianiu mięśnia poprzecznego – to dzięki niemu brzuch robi się płaski, a popularne brzuszki mogą tylko pogłębić (lub nawet wywołać) problem rozejścia mięśni

  • jeśli na brzuchu robi się charakterystyczny stożek oznacza to, że możesz mieć problem z rozejściem mięśni prostych brzucha i powinnaś skonsultować się z fizjoterapeuta. Jeśli rodziłaś przez cesarskie cięcie tym bardziej zachęcam Cię do takiej wizyty. Oprócz prawidłowej techniki ćwiczeń, fizjoterapeuta nauczy Cię mobilizacji blizny po cięciu, która pozostawiona sama sobie, może powodować wiele problemów.

Pamiętaj, że okres tuż po porodzie, to nie czas na wycieńczające treningi i budowanie formy. Na to jeszcze przyjdzie czas. Skup się na odpoczynku i regeneracji. Dbaj o siebie przestrzegając tych kilku zasad, a nawet się nie obejrzysz kiedy wrócisz do sprawności.



Kasia Skowrończyk
źródło: mamaginekolog.pl 
            okiemfizjoterapeutki.pl 
            Mamo to ja