Krewni Gowina prowadzą popularną sieć siłowni.

Jarosław Gowin, wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii oraz wiceminister Olga Semeniuk spotkali się w poniedziałek z branżami, które wyjątkowo mocno odczuwają efekty kolejnych restrykcji spowodowanych pandemią koronawirusa. Na spotkaniu zjawili się przedstawiciele branży weselnej, fitness oraz handlowej.



Za przedsiębiorcami wstawił się także Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. W swoim stanowisku przesłanym do premiera Mateusza Morawieckiego napisał, że blokowanie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej powinno się wiązać z "koniecznością wypłacenia odszkodowań poszkodowanym przedsiębiorcom".


Przebieg spotkania


Jarosław Gowin zdecydowanie wypadł najbardziej merytorycznie deklarując się za ideą otwarcia branży. Spotkanie zakończył kilkoma postanowieniami:

1) we wtorek 20.10.2020 r. Premier zadeklarował przekazać swoje rekomendacje (za otwarciem) podczas posiedzenia sejmu

2) Premier wyznaczył osobę oddelegowaną do utrzymywania bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami zamkniętych branży

3) do jutra, branże wypracują wraz z Premierem wspólną wersję postulatów, które trafią do osób decyzyjnych (Premier Morawiecki oraz Główny Inspektorat Sanitarny).


Rodzinny fitness biznes


Wicepremier został oddelegowany do rozmów z branżą fitness, ponieważ branża fitness nie jest mu obca a nawet wydaje się być mu bliska. Jego siostrzeniec Bartosz Gibała prowadzi sieć siłowni Platinium w Krakowie, Zamościu, Radomiu i Jarosławiu oraz Smart Gym na Górnym Śląsku. To łącznie 21 klubów, a jednym z nich w Krakowie kieruje syn polityka, Zbigniew Gowin.


Interesującym faktem jest że, podczas gdy właściciele innych siłowni starają się wykorzystać luki w rozporządzeniu i zamierzają kontynuować działalność jako sklepy albo organizować fikcyjne zawody, Platinium i Smart Gym poinformowały swoich klientów, że kluby pozostaną zamknięte.


"Mamy świadomość, że rozporządzenie pozwala na wiele interpretacji i ma swoje luki. Nie mi oceniać, czy wykorzystywanie tych luk jest zasadne, czy nie, ale wiem jedno: niezależnie od decyzji, jakie podjął rząd, chcąc doprowadzić do ponownego otwarcia klubów, nie powinno się przed bardzo ważnymi rozmowami dawać drugiej stronie powodów, żeby uznała, że branża fitness jest nieprofesjonalna.


(...)


Otwarcie naszych klubów spowoduje więcej strat niż pożytku i może doprowadzić do jeszcze większych restrykcji. (...) Uwierzcie mi, że moim jedynym celem obecnie jest to, żeby otworzyć ponownie kluby, żeby nasi Pracownicy mieli pracę, a Wy miejsce do ćwiczeń i spotkań. Proszę, dajmy sobie czas do poniedziałku wieczorem - to niewiele" - napisał w liście adresowanym do klientów Bartosz Gibała, Prezes sieci Platinium i Smart Gym.



Filip Przybylski
źródło: materiały prasowe