Maraton otwarć w branży fitness nadal trwa!

Podczas sobotniej konferencji, Mateusz Morawiecki ogłosił fatalne informacje dla branży fitness. Premier powiedział, że siłownie i baseny pozostaną zamknięte prawie do końca roku. Wielu właścicieli klubu zdecydowało się jednak na skorzystanie z luki prawnej i prowadzeniu działalności pomimo obostrzeń rządu.



W sobotę, 21 listopada, odbyła się kolejna konferencja prasowa premiera RP Mateusza Morawieckiego. Zgodnie z medialnymi zapowiedziami rząd miał ogłosić poluzowanie obostrzeń. Ostatecznie dotyczą one jedynie otwarcia galerii handlowych i sklepów meblowych. Kluby fitness, siłownie czy baseny pozostaną dalej zamknięte.


Idziemy za radą epidemiologów i zdecydowaliśmy się pozostawić zamknięte te obiekty również w okresie świątecznym, do 27 grudnia - poinformował Morawiecki na konferencji prasowej.

Przez ostatnie tygodnie mogliśmy obserwować prawdziwą huśtawkę w branży fitness. Po analizie rozporządzenia i naciskach klientów, wiele siłowni wznowiło działalność aby zaledwie po tygodniu ponownie ogłosić zamknięcie. Dezinformacja, brak jasnego stanowiska rządu, kontrole policji oraz groźba utracenia wsparcia finansowego w ramach tarczy branżowej, popchnęła wielu właścicieli do decyzji o ponownym zamknięciu. Na krótką chwilę sektor fitness zamarł aby ponownie ogłosić wielkie otwarcie i to największych sieci fitness.


Giganci zostają otwarci

W ostatnim czasie po serii zamknięć, wznowienie działalności ogłosiły jedne z największych sieci klubów fitness. Mowa tu o Fitness Platinium pod zarządem Bartosza Gibały, około 60 klubów Benefit Systems oraz sieci franczyzowej Xtreme Fitness Gyms. Giganci branży fitness nadal podtrzymują swoje decyzje i pozostają otwarci mimo, iż rząd ogłosił utrzymanie obostrzeń co najmniej do 27 Grudnia. Wszystkie działające siłownie korzystają z wyłomy prawnego, który umożliwia im funkcjonowanie w ramach współzawodnictwa sportowego.



Renata Roman
źródło: materiały prasowe