OtwieraMY! Total Fitness jest na TAK.

Podjęliśmy decyzję o ponownym otwarciu, bo nie poddajemy się bez walki, a walczymy o nasze miejsca pracy, o Was i o Totala, którego wspólnie tworzymy od 10-ciu lat.




Decyzja zapadła.


Dziś miała zakończyć się "narodowa kwarantanna”, którą uszanowaliśmy i w związku z tym zamknęliśmy kluby. Niestety Rząd nie odniósł się do naszych apeli i proponowanych rozwiązań, podejmowane przez Rząd decyzje są nieprzewidywalne i podlegają ciągłym zmianom. W związku z tym przymierzamy się do otwarcia klubów na normalnych zasadach i dla Was wszystkich!


Wiemy, że spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność, dlatego naszym nadrzędnym celem będzie zapewnienie Wam poczucia komfortu i bezpieczeństwa. W Total Fitness zostanie utrzymany reżim sanitarny jak dotychczas i wszystkich Was prosimy o dostosowanie się do wytycznych. Musimy nauczyć się żyć z wirusem i wrócić do naszej codziennej rutyny, ponieważ od tego zależą nasze miejsca pracy, Wasze zdrowie, dobre samopoczucie i kondycja psychiczna. Program szczepień idzie w dobrym kierunku, ale trwać będzie jeszcze wiele miesięcy.

Osoby, które poprzez regularną aktywność dbają o zdrowie i samopoczucie, nie mają wątpliwości, że siłownie i kluby fitness powinny być dostępne dla każdego w tym trudnym dla nas wszystkich czasie. Tylko osoby, które na co dzień nie ćwiczą, zastanawiają się czy siłownie powinny być otwarte.


Tych z Was, którzy nie chcą jeszcze wracać do treningów, prosimy o zawieszenie karnetów. Można zrobić to osobiście w klubie lub skontaktować się mailowo z managerem. Nie chcesz ćwiczyć, zostań w domu i daj trenować innym, nie nasyłaj kontroli, nie pisz donosów. Policja ma co robić, i tak będą musieli nas kontrolować.


Wznawiamy działalność klubów fitness?

"Jeżeli otworzy się 90 procent klubów w Polsce, wtedy i ja otworzę drzwi siłowni, bo zwyczajnie nie będę miał wyjścia. Jeżeli otworzy się jeden klub w mieście, to nie mam zamiaru ryzykować, żeby później płacić ogromne kary rzędu 30 tysięcy złotych. To by się nie opłacało" - Piechowiak, właściciel siłowni, kulturysta i zawodnik MMA.

Dlaczego zatem jest tak, że 90 procent klubów jest zamkniętych, a reszta jest otwarta pomimo rządowych restrykcji?


"Nie mam zielonego pojęcia, ale za to powinny posypać się kary. Wydaje mi się, że właściciele klubów powinni być solidarni: skoro branża jest zamknięta, to się tego trzymamy. Nie powinno być wyjątków. W tych czasach każdy coś traci. Finansowo również dostaję po tyłku, ale nie kombinuję. Albo się otwieramy wszyscy, albo się nie otwieramy" - wyjaśnia Piechowiak dla portalu sportowefakty.wp.pl, chociaż zdaje sobie sprawę, że sytuacja w branży jest dramatyczna.


Otworzy się 50 procent rynku


Prezes PFF wskazuje na argumenty ekonomiczno-prawne. - Rząd zapowiada zablokowanie możliwości korzystania z tarcz przez przedsiębiorców, którzy złamią obostrzenia. Tylko 15 proc. branży kwalifikuje się do pomocy z Tarczy PFR 2.0, co oznacza, że pozostałe 85 proc. albo nie kwalifikuje się na żadną tarczę, albo część z nich kwalifikuje się do Tarczy 6.0 opracowanej przez resort rozwoju, z której pieniądze nie zostały jeszcze wypłacone, a proponowane kwoty i tak pokryłyby ok. 5-10 proc. strat. Ciężko zabrać coś czego nie ma - ocenia.


Według szacunków Polskiej Federacji Fitness, 1 lutego otworzy się co najmniej 50 proc. rynku. - Wszystkim członkom PFF zapewnimy wsparcie prawne i merytoryczne na wypadek kontroli, ale też w zakresie operacyjnym w celu zminimalizowania ryzyka otrzymania kary - mówi Napiórkowski. I uzupełnia, że wszyscy funkcjonariusze policji i kontrolerzy sanepidu, którzy będą przekraczali swoje uprawnienia kontrolne muszą liczyć się z konsekwencjami. - Chodzi o pozwy cywilne skierowane przeciwko konkretnym osobom, które na przykład nałożą karę na klub, nie posiadając do tego podstaw prawnych - wyjaśnia Napiórkowski.


Źródło: polsatnews