Pływanie jest lepsze dla mózgu niż inne sporty!


Aktywna, absorbująca praca zawodowa, napięty kalendarz zajęć, skomplikowane relacje w domu, brak czasu na prawdziwy wypoczynek - wszystko to powoduje, że do twojego życia wkrada się coraz większy stres, a wraz z nim ryzyko wielu innych problemów. I choć szukasz sposobów, by odreagować, to efekty są często niezadowalające. Co zatem robić, by pozbyć się stresu, a jednocześnie uczynić coś dobrego dla ciała i ducha? Polecamy pływanie.



Jeśli w tym sezonie nie mieliście jeszcze okazji, by zanurzyć się w wodzie, warto to zrobić. Zwłaszcza że pływanie poprawia kondycję, giętkość ciała i koordynację ruchową, wspomaga układ oddechowy, pobudza układ krążenia i dobrze wpływa na stawy. Okazuje się, że jest także dobre dla naszego mózgu. Wykazano, że regularne pływanie poprawia pamięć, funkcje poznawcze, immunologiczne i nastrój.


Badania mówią same za siebie - pływanie uzdrawia

Basen to swoista "strefa zbawienia" dla ciała i ducha. I nie są to czcze hasła rzucane w świat. Według badań prowadzonych w Stanach Zjednoczonych przez 32 lata na grupie ponad 40 tys. mężczyzn ryzyko przedwczesnej śmierci u osób regularnie odwiedzających basen jest o 50% niższe niż u pozostałych grup społecznych, wliczając w to osoby uprawiające regularnie bieganie. Znany jest też zbawienny wpływ przebywania w wodzie na kręgosłup. Szczególnie dotyczy to osób z nadwagą, które w codziennych czynnościach wyjątkowo mocno obciążają tę część swojego ciała. Basen przynosi im ulgę, poprawia sprawność i przywraca dobre samopoczucie.


Korzystny wpływ wody na ludzki organizm jest ogromny, a przy tym niedoceniany. Jej opór nie tylko regeneruje ciało, gdyż pobudza pracę właściwie wszystkich partii mięśni, ale też oczyszcza umysł. Właściwie wszyscy pływający przyznają, że przebywanie w wodzie oczyszcza ich głowę z nieprzyjemnych myśli. Są badania mówiące o tym, że w skutek regularnych treningów na basenie niektórym osobom cierpiącym na depresję można było nawet ograniczyć lub zupełnie odstawić zażywanie leków psychotropowych. Dlaczego tak jest? Przebywanie w wodzie to swoista mieszanka wysiłku fizycznego i bodźców uspokajająco relaksujących. W czasie pływania z jednej strony musimy używać siły, by pokonać opór wody - co powoduje wyrzut do krwiobiegu poprawiających nastrój endorfin, z drugiej - woda delikatnie masuje ciało i uspokaja. Dodatkowo będąc w wodzie odcinamy się od większości bodźców dźwiękowych, co wprawia cały organizm w błogi nastrój odpoczynku, a w konsekwencji pozwala odpocząć umysłowi od bieżących trudności i problemów zaprzątających go wcześniej.


Pływanie odstresowuje i sprawia, że... stajemy się mądrzejsi

Co wysiłek fizyczny w wodzie ma do inteligencji? Otóż okazuje się, że gdy pływamy i skupiamy się na pracy jednej z części naszego ciała, włączamy swoisty „dopalacz” stymulujący pracę synaps, a w efekcie zmuszamy mózg do takiej samej gimnastyki, jakiej woda fizycznie poddaje nasze ciało. To nie wszystko. Stan, w jaki wchodzą osoby pływające regularnie i na dłuższych dystansach, można porównać do uspokajającej medytacji. Powtarzalne ruchy, stałe tempo oddechu, skupienie, to wszystko przekłada się na regenerację mózgu, a w efekcie przypływ świeżych, optymistycznych myśli i idei, które z jednej strony poprawiają samopoczucie, z drugiej dają impuls do jeszcze większej kreatywności w pracy i codziennym życiu.