Polacy rzucili się na sprzęt fitness! | dane


Jak wynika z danych w ostatnich tygodniach ruch w sklepach internetowych zwiększył się o kilkadziesiąt procent. Największy wzrost generują mieszkańcy dużych aglomeracji: Rzeszów +111%, Lublin +86%, Gdańska +79%, Szczecin i Bydgoszcz +78%, Łódź +65%. Czego szukają?



Jednym z efektów ogłoszenia stanu zagrożenia epidemiologicznego są zamknięte siłownie i kluby fitness. Dla osób regularnie z nich korzystających to nie lada kłopot, szczególnie, że aktywność fizyczna sprzyja poprawie odporności. Dla trenerów też jest to kłopot - nie ma ćwiczących, nie ma dochodów.

Rozwiązaniem są ćwiczenia w domu. Przyzwyczajeni do akcesoriów dostępnych na siłowni Polacy, rzucili się na sprzęt do ćwiczeń w swoich czterech ścianach.


Rzeczywiście od soboty zauważamy zwiększoną sprzedaż na produktach do treningu w domu, głównie do ćwiczeń siłowych. Sprzedają się hantle, gumy oporowe, ale i sprzętu cardio. Powodzeniem cieszą się także trenażery i rowery - poinformował Decathlon.

Ale nie tylko w nim sprzedaż wzrosła. Przeszukując internetowe sklepy w wielu brakuje już akcesoriów w przystępnych cenach. Przykładowo, szukając sprzętu na Allegro można zauważyć, że największą popularnością cieszą się gumy oporowe, hantle, drążek rozporowy i skakanka z licznikiem. Te sprzęty w ciągu ostatniego miesiąca zostały zakupione w ogromnych ilościach.


A co gdy hantle i gumy to za mało? Postanowiliśmy zapytać specjalistów. Odpowiedzi redakcji Lif-e Polska udzielił Michał Ryters, Key Account Manager w ITP S.A., Technogym Polska.


Adrian Kaźmierczak: Trening w domu. Czy to dobry pomysł na podtrzymanie formy?

Michał Ryters: W czasach, gdy kluby fitness nie funkcjonują, a przemieszczanie się po świeżym powietrzu jest ograniczone, trening w domu okazał się dla wielu osób zbawieniem. Dzięki ćwiczeniom w domu, możemy podtrzymać formę, wzmocnić mięśnie czy po prostu porozciągać się po całym dniu spędzonym przy komputerze.


Z Pana własnych obserwacji, jakie najczęściej aktywności fizyczne uprawiają ludzie w domach w dobie wirusa?

Najczęściej są to treningi funkcjonalne z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, ćwiczenia wzmacniające, stretching czy joga. Wiele klubów fitness organizuje w czasie kwarantanny treningi on-line, w których można uczestniczyć we własnym domu. Coraz częściej chcemy również posiadać we własnym domu akcesoria, a nawet sprzęt do ćwiczeń, który pozwoli nam urozmaicić treningi.


Jaki sprzęt jest najczęściej używany?

Najczęściej wybieranym urządzeniem do treningu w domu jest bieżnia. Z oferty Technogym najbardziej rozchwytywana jest bieżnia MyRun ze względu na bardzo dużą powierzchnię biegową w stosunku do małych wymiarów całkowitych. Jest to produkt, który zmieści się w każdym mieszkaniu, a trening na nim jest w pełni bezpieczny oraz przyjemny. Częstym wyborem są również rowery stacjonarne i orbitreki, które pozwalają na umiarkowany trening całego ciała. Wśród akcesoriów najpopularniejsze są regulowane ławki, hantle czy piłki.


technogympolska.pl


Czy przygotowali Państwo specjalną ofertę dla osób ćwiczących w domowym zaciszu?

Przede wszystkim staramy się, aby sprzęt do treningu w domu był dostępny od ręki i dostarczany w jak najkrótszym czasie. Było to szczególnie istotne na początku kwarantanny, kiedy liczba zapytań o sprzęt i zamówień była wyjątkowo duża. Zarówno w marcu, jak i kwietniu prowadziliśmy akcje promocyjne na wybrane urządzenia i na pewno nie jest to nasze ostatnie słowo.



Jak to się ma w Europie?

Po zestawieniu danych sprzed wprowadzenia lockdownu we Włoszech i po jego wprowadzeniu, widoczny był 105-procentowy wzrost aktywności przy użyciu maszyn fitnessowych. Podobnie we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, gdzie widoczne były wzrosty w poszczególnych kategoriach, odpowiednio na poziomie 80%, 93% i 8%. Wskazuje to, że osoby żyjące w krajach o największych restrykcjach nadal są w stanie znaleźć sposoby na utrzymanie aktywności.


Rowerowy szał?

Użytkownicy rowerów w dobie koronawirusa czują się bezpiecznie. Nie dość, że nie muszą korzystać z transportu publicznego, to mają też znikomy kontakt z ludźmi mijanymi na ulicach miast. Przełożyło się to na prawdziwy zakupowy boom. Każdy chce mieć rower!


Wzrosła też sprzedaż rowerów stacjonarnych. Ci co nie muszą się ruszać z domu do pracy, a boją się przebywać na zewnątrz w obawie przed zarażeniem, też chcą pozostać aktywni i stawiają na taką formę ćwiczeń.

Producenci, zarówno tradycyjnych rowerów, jak i tych treningowych, zauważają jednak pewien problem. Wiele części, z których składają oferowane produkty pochodzi z Chin, a tamtejsze fabryki ograniczyły produkcję.




Adrian Kaźmierczak
źródło: materiały prasowe,
specjalne podziękowania dla 
Technogym Polska za udzielenie wywiadu