"Pomarańczowa rewolucja" branży fitness!


Do sądu wpłynął pozew przeciwko Skarbowi Państwa, w którym przedsiębiorcy domagają się odszkodowania za zamknięcie ich firmy. To może być pierwsza sprawa sądowa o odszkodowanie za skutki metod walki z koronawirusem, na które zdecydował się rząd Mateusza Morawieckiego.



Radosław Jarmuła wraz z siostrą, właściciele sieci siłowni Orangetheory Fitness, skierowali 11 maja do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko Skarbowi Państwa opiewający na niemal pół miliona złotych.


Pozew

Właściciele sieci OTF domagają się w nim 274 tys. zł odszkodowania z tytułu kosztów utrzymania siłowni po ich zamknięciu przez rząd oraz 184 tys. zł z tytułu utraty zysku (tyle w analogicznym okresie 2019 r. zarobiła sieć).

Siłownie z sieci OTF funkcjonowały normalnie do 15 marca, czyli do dnia, w którym zaczął obowiązywać rządowy zakaz ich działalności. Dwa miesiące później nadal nie wiadomo, kiedy siłownie i kluby fitness będą mogły wznowić działalność - zostały wpisane do IV etapu odmrażania gospodarki. Sęk w tym, że nie wiadomo, kiedy do niego dojdzie. Do tego czasu, przy ciągłym ponoszeniu kosztów, przychody firmy będą wynosić 0 złotych. Koszty, które poniósł, obejmują wyszkolenie wysoko wykwalifikowanego personelu, opłatę czynszu, mediów. Na razie, jak deklaruje Jarmuła, nie zamierza nikogo zwalniać, między innymi z powodów wysokich kosztów poniesionych na zawodowe przygotowanie pracowników. Załoga jest na postojowym.


Jakie szanse

Czy właściciele mają szansę na zwycięstwo?


Trudno powiedzieć. Jest to niezbadany teren. Musimy przetrzeć szlaki, zobaczyć, w którym kierunku pójdzie linia orzecznicza. Ale jesteśmy przekonani, że mamy dużą szansę wywalczyć odszkodowanie dla naszego klienta – ocenia reprezentujący rodzeństwo mecenas Nicholas Cieslewicz, adwokat z kancelarii Cieslewicz i Partnerzy.

Prostą drogę do odszkodowań daje ustawa o stanie klęski żywiołowej, jednak ten nie został wprowadzony. Z drugiej strony konstytucja przewiduje odszkodowanie „za każde niezgodne z prawem działanie władzy publicznej". W ocenie mecenasa Cieslewicza, choć formalnie nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego, to jednak „rzeczywistość funkcjonuje, jakby on był”. W tej sytuacji prawnik zamierza udowodnić przed sądem, że niewprowadzenie stanu nadzwyczajnego w obecnej sytuacji jest wyraźnym zaniechaniem ze strony władzy.


Dwie strony medalu...


Korzystny dla Jarosława Jarmuły wyrok sądu z pewnością otworzyłby bramę dla całej lawiny pozwów przedsiębiorców, którzy ponieśli straty z powodu sytuacji związanej z koronawirusem.


Jeszcze bardziej interesujące jest to, jak zareagowałby polski wymiar sprawiedliwości na setki tysięcy pozwów od zwalnianych ludzi pracy najemnej, którzy w takiej sytuacji mieliby pełne prawo pozwać państwo polskie za pozbawienie ich pracy i źródeł utrzymania dla nich i ich rodzin.


Z drugiej strony Orangetheory Fitness wykorzystuje na bieżąco państwową pomoc z tarcz antykryzysowych. Ciekawe, czy sąd zwróci na to uwagę.


W sieci pojawia się wiele komentarzy wspierających pozew ale i wiele negatywnych mówiących o tym, że za wygrany proces i odszkodowanie zapłacą podatnicy a Orangetheory powinno pozwać prywatne osoby z rządu.


Pamiętaj , że państwowe pieniądze to też Twoje pieniądze - pisze jeden z internautów.
Przecież członkowie rządu ze swoich prywatnych oszczędności płacić tych odszkodowań nie będą. Zrobią podwyżki energii , wody, wymyślą jakiś podatek ( albo kilka podatków )... i z uśmiechem na buzi będą wypłacać te odszkodowania - dodaje inny komentujący.

Historia Orangetheory


Historia Orangetheory Fitness jest równie interesująca, co gwarantowane przez jego założycielkę efekty. Ellen Latham, bo o niej tu mowa, to instruktorka fitness z Florydy, a do tego fizjolog, która samodzielnie stworzyła jeden z najszybciej rozwijających się biznesów kobiecych w USA. Historia Ellen i Orangetheory Fitness rozpoczyna się w 2008 roku, gdy ta traci wymarzoną pracę w środku kryzysu finansowego, samotnie wychowując syna. Postanawia wtedy wrócić do tego, co kocha najbardziej, czyli do pomagania ludziom w osiąganiu wymarzonej sylwetki. Wsłuchując się w problemy swoich podopiecznych, oraz opierając się na badaniach naukowych, opracowuje całkowicie nowy format treningu indywidualnego w grupie, który spełnił już wiele marzeń o nowej sylwetce i stał się podstawą sukcesu Orangetheory. Sama Ellen zaś dla wielu kobiet jest synonimem sukcesu i determinacji.




Kasia Skowrończyk
źródło: buisness insider/elle