Protest! Mecze NBA odwołane.


Sezon w NBA wisi na włosku. Nie doszedł do skutku mecz pierwszej rundy play-off Milwaukee Bucks - Orlando Magic. Koszykarze pierwszego zespołu zbojkotowali spotkanie na znak protestu przeciwko rasizmowi i działaniom policji w Kenosha w stanie Wisconsin. Z czasem dołączyli do nich inni sportowcy.



W Stanach Zjednoczonych znowu wrze. Wszystko za sprawą nagrania, które wypłynęło w ostatnich dniach do internetu. Widać na nim brutalną interwencję policji z Kenoshy. Policjant strzela siedem razy z najbliższej odległości w plecy wsiadającego do samochodu czarnoskórego mężczyzny o nazwisku Jacob Blake. Funkcjonariusze próbowali zatrzymać go, ale ten nie reagował na ich wezwana. Wiemy już, że poszkodowany (trafił do szpitala w poważnym stanie) miał przy sobie nóż. Obecnie trwa dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności zajścia, którego świadkami była trójka dzieci Blake'a.



Postrzelenie Jacoba Blake'a


Milwaukee leży ok. 65 km na północ od Kenoshy. W niedzielę policja postrzeliła tam Afroamerykanina, 29-letniego Jacoba Blake'a. Nagranie z wydarzenia pokazuje, jak mężczyzna, ignorując polecenia policji i próbując otworzyć drzwi do swojego samochodu, zostaje siedmiokrotnie postrzelony w plecy na oczach trójki dzieci.


"Kiedy wychodzimy na boisku, by reprezentować Milwaukee i Wisconsin, oczekuje się od nas gry na wysokim poziomie i maksymalnego zaangażowania. Trzymamy się tego standardu i w tej chwili wymagamy tego samego od prawodawców i organów ścigania" - napisali w oświadczeniu zawodnicy Bucks, którzy mieli zagrać z Orlando Magic.



LeBron James: mamy dość!


W ślad za koszykarzami Milwaukee poszli inni sportowcy. Najpierw solidarność okazały inne zespoły NBA. Protest zawodników poparli właściciele klubów, a także m.in. organizacje zrzeszająca trenerów i sędziów koszykarskich. W terminie nie odbędą się spotkania Houston Rockets - Oklahoma City Thunder i Los Angeles Lakers - Portland Trail Blazers. Zagrożone są pozostałe mecze. "Pieprzyć to! Żądamy zmian, mamy tego dość!" – oświadczył koszykarz Lakers i jedna z największych gwiazd ligi LeBron James. Protest zawodników poparli właściciele klubów, a także m.in. organizacje zrzeszająca trenerów i sędziów koszykarskich.



Paraliż sportu w USA


W kolejnych godzinach odwołano również mecze kobiecej WNBA, trzy spotkania w baseballowej MLB oraz pięć w piłkarskiej MLS. Natomiast organizatorzy tenisowych turniejów w Nowym Jorku poinformowali, że w czwartek zawodnicy nie wyjdą na kort. Definitywnie z imprezy wycofała się Japonka Naomi Osaka, która w półfinale miała grać z Belgijką Elise Mertens.


Od początku wznowionych 30 lipca rozgrywek w kompleksie Disney World w Orlando koszykarze i trenerzy NBA na różne sposoby starają się zwracać uwagę na problem niesprawiedliwości rasowej, np. w trakcie rozgrzewki przed meczem noszą koszulki z napisem "Black Lives Matter".



W czwartek ma odbyć się spotkanie wszystkich właścicieli klubów. Prawdopodobnie zaplanowane na ten dzień trzy kolejne mecze również się nie odbędą. Pojawiają się nawet głosy, że rywalizacja w obecnym sezonie może zostać całkowicie odwołana.



Filip Przybylski
źródło: materiały prasowe