Wyciągi narciarskie otwarte, a stoki zamknięte!

Prawnik Piotr Schramm zwrócił uwagę, że w rozporządzeniu z 21 grudnia nakazującym zamknięcie stoków rząd prawdopodobnie przez nieuwagę zawarł niewłaściwy kod PDK, który nie obejmuje działalności wyciągów.



Polski rząd wydał 21 grudnia rozporządzenie, którym zakazał działania wyciągów narciarskich od dzisiaj – napisał na Facebooku znany prawnik Piotr Schramm. Podchwyciły to wszystkie media w Polsce, powtarzając za przemawiającym na konferencji prasowej premierem Mateuszem Morawieckim, że od dziś do 17 stycznia wszystkie wyciągi w Polsce pozostaną zamknięte. Ale czy ktoś w Polsce to sprawdził? Czy spojrzał na wydane rozporządzenie i jego treść? – pyta prawnik.


Prawnik przekonywał - zgodnie z prawdą - że kod 93.0 nie obejmuje "działalności związanej z funkcjonowaniem kolejek linowych naziemnych i nadziemnych oraz wyciągów narciarskich, sklasyfikowanej w 49.39.Z, obsługi wyciągów narciarskich, sklasyfikowanej w 49.39.Z...".

Mecenas Schramm napisał, że w rozporządzeniu nie zakazano działalności wyciągów narciarskich i zakończył swój wpis stwierdzeniem: "Brak jest podstawy prawnej dla zamknięcia od dziś wyciągów w Polsce".

Jak jest naprawdę?

Faktycznie, rząd nie zamknął wyciągów narciarskich i kolejek górskich. Nie ma tu jednak mowy o błędzie. To celowa decyzja - potwierdziliśmy to zarówno w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, jak i w Rządowym Centrum Legislacji.

Wspomniane w rozporządzeniu PKD 93.0 ogranicza "działalność obiektów sportowych" oraz "obsługę stoków narciarskich". Co to oznacza? Obsługa stoków narciarskich to np. naśnieżanie ich, oświetlenie i wyrównywanie ratrakami. W tym PKD mieści się także wypożyczanie sprzętu narciarskiego.

Co to oznacza?

Wyciągi działają, ale nie działają same stoki narciarskie. Tym samym nie da się jeździć na nartach, poza wymienionymi w rozporządzeniu wyjątkami - np. sport zawodowy.

Skąd taka decyzja?

Dlaczego rząd zdecydował, że wyciągi działają, a stoki nie? Np. na Kasprowym Wierchu działa Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne IMGW. Działająca kolejka ma pozwolić wjechać tam badaczom. Ma także pozwolić wjechać na Kasprowy Wierch turystom - górskie wędrówki zakazane nie są. Inny przykład to Gubałówka. Na górze pracują ludzie, niektórzy też tam mieszkają. Zamknięcie kolejki zablokowałoby im drogę do domu. By uniknąć podobnych sytuacji, zdecydowano się na takie rozwiązanie prawne. Chodzi o to, by na górę można było wjechać, ale żeby nie można było jeździć (poza wyjątkami) na nartach.


Kasia Skowrończyk
źródło: rmf24.pl / rp.pl